O hipnozie
Definicja hipnozy
Gdybyśmy zebrali w jednym miejscu trzech hipnotyzerów i zadali im to pytanie, to najpewniej uzyskalibyśmy dziewięć definicji hipnozy. Taki żart krąży w środowisku hipnotycznym, a to dlatego, że nie ma jednej ścisłej definicji. Ja podam taką:
Hipnoza, to ominięcie funkcji krytycznej świadomego umysłu.

Masz jeszcze jakieś pytania?

Hipnoza to stan umysłu charakteryzujący się głębokim skupieniem uwagi i relaksem. Osoba zahipnotyzowana koncentruje się na wąskim zakresie wrażeń (np. głosie hipnotyzera czy konkretnym obrazie), podczas gdy odbiór pozostałych bodźców jest ograniczony. Według definicji zawiesza się wtedy krytyczne ocenianie rzeczywistości. Zjawisko to często przedstawia się jako „częściowe usypianie” umysłu – stąd nazwa pochodzi od greckiego słowa hypnos (sen). W rzeczywistości jednak hipnoza to nie sen, lecz stan zwiększonej czujności wewnętrznej i podatności na sugestie. Osobę poddaną hipnozie cechuje silny relaks fizyczny, wrażenie lekkości ciała i spokojne, rytmiczne oddychanie. Wrażeniu głębokiego odprężenia często towarzyszy wyostrzenie wyobraźni i wnikanie w wewnętrzne doznania – badani często opisują, że zapadają się w swój wewnętrzny świat bez utraty świadomości otoczenia.
Nowoczesne badania neuroobrazowe potwierdzają, że w hipnozie pojawiają się mierzalne zmiany w funkcjonowaniu mózgu. Przykładem jest eksperyment ze Stanford, w którym skanowano mózgi silnie podatnych i niepodatnych na hipnozę osób. Okazało się, że u osób zahipnotyzowanych następuje obniżenie aktywności zakrętu obręczy (odpowiedzialnego za „przełączanie” uwagi na inne bodźce). Hipnotyzowany jest więc tak skupiony na jednym zadaniu, że przestaje „martwić się” o inne sprawy. Jednocześnie wzrasta współpraca (łączność) między korą przedczołową a wyspą – co wskazuje na silniejszy transfer informacji między myślami a odczuciami ciała. Uwagę zwrócono też na osłabienie połączeń między korą przedczołową a tak zwaną siecią domyślną (ang. default mode network). To „odłączenie” sprawia, że myśli automatycznie nie wpływają na działanie – jak ujął to Spiegel, hipnotyzowana osoba „robi coś zupełnie automatycznie, nie myśląc o tym”. Dzięki temu aktywności sugerowane w transie mogą przebiegać swobodnie, bez ciągłej autorefleksji. Badania EEG ujawniają natomiast typowe zmiany w falach mózgowych. W transie zwiększa się udział fal theta (4–7 Hz) – związanych z bardzo głębokim relaksem i stanami podobnymi do medytacji czy pierwszych faz snu. Uczestnicy eksperymentów raportują, że czują się nadzwyczaj odprężeni, ale jednocześnie pozostają w pełni przytomni i skoncentrowani. Mierzone parametry fizjologiczne potwierdzają to: tętno i częstość oddechu zwalniają, podobnie jak przy głębokim relaksie, lecz badani nie zaśnięci – wręcz przeciwnie, zachowują ostrość umysłu.

